Witaj!

Jeśli podoba Ci się moja poezja nie zapomnij napisać o tym kilka słów w komentarzach :)

niedziela, 25 kwietnia 2010

menelski blues

dziś po południu po osiemnastej
do meldunkowych zapuka biur
będzie króciutko - mocno spóźniona
ale na pewno - ale na mur

i co się cieszysz durna hołoto
spod budki z piwem
i mrocznych bram
wiosna dla wszystkich -
jak dziwka tania
bo tylko taką na co dzień mam

kilka butelek ślini się w kącie
a na barłogu stuletni kurz
wiosnę napoję - wiosnę przygarnę
i śpiewać będę wiosenny blues

Przed nowiem

noc. na brudnym śniegu szczeka pies
wiosenne przesilenie
w kolorze srebrnych snów
na niebie od drzewa do bramy
bujany fotel - nów

żal. ścieli się nisko niby dym
co było gdzieś się wyśniło
zmazało z oczu gniew
za rzekę wylało mydliny
zmarszczyło brew

świt. majaki pierzchną w zdrowy sen
przetaki cedzą mgłę
na przyszły gwiezdny las
gdy nitka się wyprzędzie
zatrzyma czas

Licealna znajomość bez szans

jeszcze się nie zaczęło
a już się skończyło -
jak w popularnej piosence
zakwitło z kilku uśmiechów
i kosych spojrzeń znad ławki

mokry parasol nad nami
z drutami krzywymi od wiatru
w pamięci łopocze sztandarem
prochowiec - dziś kroju passe
schronił tę delikatna materię
zdarzeń niedokonanych
pytań które nie padły
i nie wiadomo do dzisiaj
kto pierwszy odszedł samotnie
mieszając stopami kałuże

BEZ TYTUŁU

wpierw wyśmiewali wykłócali
w rzędach
a potem głowy sypali popiołem
dzwonił dzwon stary jak stara potęga
smętnie jękliwie z ciężarnym mozołem

śmierć pod nim stała - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha


jutro się zbiorą na stołkach
zasiądą
rano zmówią pacierz i umyją zęby
i szklanym okiem patrzeć będą w puste
gotowi znowu strzępić swoje gęby

śmierć wśród nich stanie - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha


jutrzenka jasna i nadzieja
płocha
jak niewinne dziecię szukające Boga
że się żal wielki nie stanie daremny
i wstrząśnie łbami tamta wielka trwoga


by śmierć nie stała - pomięta starucha
nad krajem który
historii nie słucha