dziś po południu po osiemnastej
do meldunkowych zapuka biur
będzie króciutko - mocno spóźniona
ale na pewno - ale na mur
i co się cieszysz durna hołoto
spod budki z piwem
i mrocznych bram
wiosna dla wszystkich -
jak dziwka tania
bo tylko taką na co dzień mam
kilka butelek ślini się w kącie
a na barłogu stuletni kurz
wiosnę napoję - wiosnę przygarnę
i śpiewać będę wiosenny blues
niedziela, 25 kwietnia 2010
Przed nowiem
| |
Licealna znajomość bez szans
| |
BEZ TYTUŁU
wpierw wyśmiewali wykłócali
w rzędach
a potem głowy sypali popiołem
dzwonił dzwon stary jak stara potęga
smętnie jękliwie z ciężarnym mozołem
śmierć pod nim stała - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutro się zbiorą na stołkach
zasiądą
rano zmówią pacierz i umyją zęby
i szklanym okiem patrzeć będą w puste
gotowi znowu strzępić swoje gęby
śmierć wśród nich stanie - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutrzenka jasna i nadzieja
płocha
jak niewinne dziecię szukające Boga
że się żal wielki nie stanie daremny
i wstrząśnie łbami tamta wielka trwoga
by śmierć nie stała - pomięta starucha
nad krajem który
historii nie słucha
w rzędach
a potem głowy sypali popiołem
dzwonił dzwon stary jak stara potęga
smętnie jękliwie z ciężarnym mozołem
śmierć pod nim stała - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutro się zbiorą na stołkach
zasiądą
rano zmówią pacierz i umyją zęby
i szklanym okiem patrzeć będą w puste
gotowi znowu strzępić swoje gęby
śmierć wśród nich stanie - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutrzenka jasna i nadzieja
płocha
jak niewinne dziecię szukające Boga
że się żal wielki nie stanie daremny
i wstrząśnie łbami tamta wielka trwoga
by śmierć nie stała - pomięta starucha
nad krajem który
historii nie słucha
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)