wpierw wyśmiewali wykłócali
w rzędach
a potem głowy sypali popiołem
dzwonił dzwon stary jak stara potęga
smętnie jękliwie z ciężarnym mozołem
śmierć pod nim stała - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutro się zbiorą na stołkach
zasiądą
rano zmówią pacierz i umyją zęby
i szklanym okiem patrzeć będą w puste
gotowi znowu strzępić swoje gęby
śmierć wśród nich stanie - pomięta
starucha co nie odejdzie
póki nie wysłucha
jutrzenka jasna i nadzieja
płocha
jak niewinne dziecię szukające Boga
że się żal wielki nie stanie daremny
i wstrząśnie łbami tamta wielka trwoga
by śmierć nie stała - pomięta starucha
nad krajem który
historii nie słucha
niedziela, 25 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz