czwartek, 4 lutego 2010
NIEPRZYSTOSOWANY
z życiem podkulawionym
chociaż sam nie chromy
walczy samotnie z cieniami przeszłości
w zimnym domu wiaderko
doczekało się lustra
piec rozmawia z oknami
tylko w najtęższy mróz
przyjaciele ogrzeją
bezpłatną miłością
sześć kotów i dwa psy
za kilka misek pod progiem
i rękę od serca mniejszą
jeszcze śnieg leży
gdy prosi - przypomnij
bym wiosną okienko uchylił
w piwnicy - trzeba wypuścić
motyle
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz