czwartek, 4 lutego 2010
ZADYMKA
wierci kręci kłębi gna
posuwiście z wyciem świstem
gdzieś w kominie
hu hu ha !
ze świątecznym pędzi listem
z kry - na krę
i z rowu - w rów
byle prędzej- byle dalej
słychać w polu jazgot psów
to nie wiatr - to jakiś szalej!
próżno stopy znaczą ślad
jęczy w szparach mroźny flet
nagle cicho w polu siadł
i rozwinął biały pled
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz